Poznanie holenderskiej kultury biznesowej i języka niderlandzkiego zdecydowanie ułatwi Ci pracę.

_mg_6735 Poznanie holenderskiej kultury biznesowej zdecydowanie ułatwi Ci pracę – przekonuje  w dzisiejszym wywiadzie Katarzyna Sytniewska – właścicielka biura doradczego, która pomaga Polakom “zaczynającym” w Holandii. Pomaga w kontaktach z urzędami i innymi instytucjami w tym kraju. Doradza i instruuje, jak działają tutejsze zasady i jak poruszać się w gąszczu nie tylko nowych praw, ale i zwyczajów. Zajmuje się rekrutacją pracowników, wspiera w poszukiwaniu drogi zawodowej. Jej codzienność jest dowodem na to, że ogromną determinacją, odrobiną szaleństwa i pozytywnym podejściem można pokonać wszelkie trudności w życiu. Z sukcesem godzi role businesswoman i mamy. Prywatnie miłośniczka książek, kawy i spacerów.

 

 

 Teresa: Przyjechałaś do Holandii znając już język niderlandzki czy dopiero tutaj zaczęłaś się go uczyć?

Kasia: Przyjechałam do Holandii w 2007 roku i na początku rozmawiałam tylko w języku angielskim. W niedługim czasie przekonałam się jednak, że jeżeli chcę żyć w tym kraju i rozwijać się zawodowo, muszę nauczyć się holenderskiego. Zapisałam się na kurs językowy w Ede u Ciebie Tereso. Bardzo miło go wspominam i każdemu polecam.

Teresa: Dziękuję, że wspominasz o naszych kursach języka niderlandzkiego i że jesteś zadowolona z nauki w Talen Training Centrum. Ty szybko się rozwinęłaś. Masz już własny, kwitnący biznes. Twoja firma jest znana wśród Polaków. W jaki sposób nauczyłaś się holenderskiego języka biznesowego? Korzystałaś z kursu czy jesteś samoukiem?

Kasia: Cały czas szkolę i doskonalę swój język biznesowy. Uważam, że języka obcego należy się nieustannie uczyć. niderlandzki-od-podstaw-1-rzeczownikiKażdego dnia poznaję coś nowego – coś więcej usłyszę, zrozumiem. Czuję, że tak też się rozwijam.

Teresa: Czy Twoim zdaniem możliwe jest zbudowanie tutaj własnego, dobrze prosperującego biznesu bez znajomości holenderskiej kultury biznesowej?

Kasia: To zależy na jaki biznes jesteśmy ukierunkowani i jaki jego zasięg planujemy – czy chcemy działać tylko na rynku holenderskim czy w całej Unii Europejskiej. Myślę, że znajomość lokalnej kultury biznesowej zawsze ułatwia  funkcjonowanie, a w niektórych branżach jest wręcz niezbędna. Jednak znam i takie firmy, które mają się świetnie komunikując się wyłącznie w języku angielskim.

Teresa: Jakie największe różnice widzisz w sposobie prowadzenia biznesu w Polsce i w Holandii?

Kasia: Niestety nie mam porównania. Zaczęłam prowadzić firmę dopiero w Holandii i znam tylko ten rynek.

Teresa: Jak docierasz do klientów? Czy prowadziłaś marketing w języku niderlandzkim? A może to oni sami znaleźli Twoją firmę?

Kasia: Część obecnych klientów znała mnie już wcześniej. Jednak większość dotarła przez reklamę w języku niderlandzkim na portalach społecznościowych. Głównie współpracuję z biurami pracy oraz firmami, które potrzebują pracowników albo szukają firm jednoosobowych (zzp’er).

Teresa: Wielu klientów uczących się języka niderlandzkiego w TTC osiąga sukcesy na holenderskim rynku. Pomaga im w tym zarówno znajomość języka niderlandzkiego jak i tutejszej kultury. Co Ty poradziłabyś polskim przedsiębiorcom, którzy mają wspaniałe produkty lub usługi, ale za mało klientów, aby „przeżyć”?

Kasia: Poradziłabym, aby w takiej sytuacji poszukali przyczyny i zastanowili się nad kilkoma rzeczami: czy klienci znają firmę, czy marketing jest wystarczający – może trzeba zwiększyć jego zasięg albo zmienić formę? Jak mówi mój coach Alena Hielema “trzeba wyjść z kąta, ludzie muszą Cię poznać”. Jeżeli  po takiej próbie działań dalej nie będzie efektów, może warto wtedy skorzystać z fachowej pomocy doradczej.

Teresa: Z perspektywy Twojego pobytu w Królestwie Niderlandów na zakończenie, co chciałabyś poradzić tym Polakom w Holandii, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z biznesem?

Kasia: Na początek trzeba sie dobrze przygotować – zbadać rynek, sprawdzić, czy jest zapotrzebowanie na nasze niderlandzki-od-podstaw-cz3-cd-1usługi, jak działają konkurenci. Poszukać informacji, jakie są możliwości na rynku holenderskim pod kątem szkoleń biznesowych i kursów językowych. I najważniejsze – nie bać się!

Teresa: Czy Twoim zdaniem powinny być na rynku podręczniki polsko-holenderskie dotyczące języka i kultury w biznesie? Czy gdyby tego rodzaju publikacje były na rynku, gdy zaczynałaś działalność, przyspieszyłyby rozwój Twojej firmy?

Kasia: Zdecydowanie tak. Myślę, że były by ogromnym ułatwieniem dla początkujących przedsiębiorców. Kiedy zaczynałam rozwijać własną firmę, szukałam tego typu publikacji, znalazłam tylko jedną i to w języku angielskim.

Teresa: Dziękuję za rozmowę i rady dla początkujących przedsiębiorców. Z pewnością niejedna osoba z nich skorzysta. Życzę sukcesów w dalszym rozwoju firmy i doskonaleniu biznesowego języka holenderskiego. Więcej informacji o Kasi znajdziesz na www.sytniewskaconsultancy.nl

Poznanie holenderskiej kultury biznesowej i języka niderlandzkiego zdecydowanie ułatwi Ci pracę.