nauka języka niderlandzkiego

Niderlandzkie rodzajniki do ogarnięcia – część VII

Het czy de – część VII
Bez różnicy ponieważ to samo znaczenie.

Tak, dziś już ostatnia część. Na zakończenie niespodzianka. W języku holenderskim występują rzeczowniki mające to samo znaczenie obojętnie jaki rodzajnik im towarzyszy. Pisałam o tym już w części 3.  Pamiętasz? Taka mała powtórka. To te najważniejsze:

aanrecht – blat kuchenny
afval – odpad
deksel – pokrywa
figuur – postać
hars – żywica
omslag – pokrywa
roest – rdza
sap – sok
schort – fartuch
sihouet – sylwetka
soort – rodzaj
subsidie – dotacje
vuilnis – śmieci

Zardzewiały hełm wyrzucam do śmietnika. I to duże ułatwienie, o którym już wcześniej wspominałam – rzeczowniki zdrobniałe mają ZAWSZE rodzajnik HET.

de man – het mannetje mężczyzna – malec
de broer – het broertje brat – braciszek
de tafel – het tafeltje stół – stolik
de stoel – het stoeltje krzesło – krzesełko

Wyobrażam sobie, że są takie małe i mieszczą mi się do mojego hełmu. Masz inny pomysł jak ogarnąć rodzajniki? Daj mi znać. Może hełm zamienię na …. No właśnie na co.

Oczywiście o rodzajnikach można jeszcze sporo napisać. Nie tylko zresztą o rodzajnikach. Daj znać czy chcesz dalszy ciąg lub co Cię interesuje. Możesz do mnie napisać – jaskolska@talentraining.nl lub dodać komentarz.

Pozdrawiam wiosennie (het voorjaar – wiosna)
Teresa Jaskólska

Niderlandzkie rodzajniki do ogarnięcia – część VI

Dziś przedostatnia część o rodzajnikach het i de. Co wcale nie znaczy, że nie mogę więcej. Bo jak wiadomo im dalej w las tym więcej drzew.

A co z rzeczownikiem składającym się z dwóch rzeczowników?

Wystarczy wiedzieć jaki rodzajnik posiada ostatni rzeczownik i gotowe. Złożony rzeczownik ma ten sam rodzajnik.

de woorden + het boek = het woordenboek
słowa + książka = słownik

de spoorweg + het kruispunt = het spoorwegkruispunt
linia kolejowa + skrzyżowanie = skrzyżowanie lini kolejowej

Muszę jednak pamiętać o hełmie przy tych wyjątkach:

de vier + de kant = het vierkant
cztery + bok = kwadrat

de ogen + de blik = het ogenblik
oczy + spojrzenie = chwila

de tijd + de stip = het tijdstip
czas + kropka = moment

Narysuj w tym momencie kwadratowy hełm, zajmie Ci to chwilę.
Przetłumacz to zdanie. Podkreśl i pokoloruj rodzajnik het. Przyklej karteczkę na hełmie. Przeczytaj codziennie przez tydzień.
Mogę się załozyć, że zapamietasz na zawsze 😉

Pozdrawiam hełmowo-rodzajnikowo.
Teresa Jaskólska

Niderlandzkie rodzajniki do ogarnięcia- część IV

Nasza kursantka opowiedziała mi, że zainspirowana hełmem wpadła na pomysł, by uczyć się w hełmie (ma taki rowerowy kask).  Z hełmem na głowie powtarza na głos rzeczowniki z rodzajnikiem het z podręcznika „Gramatyka języka niderlandzkiego krok po kroku

Podobnie jak w języku polskim w języku niderlandzkim występują rzeczowniki mające różne znaczenie, w zależności w jakim kontekście są używane. Najnowsze to np. myszka. To jest biedne stworzonko, którego się boję i również myszka bezprzewodowa, której właśnie używam.

Podzielę się  z Tobą przykładami, dziś tylko podaję 7 :

  1. het aas (przynęta) – de aas (as karciany)
  2. het bal (bal) – de bal (piłka)
  3. het blik (puszka) – de blik (wygląd)
  4. het bos (las) – de bos (bukiet, pakiet)
  5. het bot (kość) – de bot (flądra)
  6. het doek (ekran, malowidło) – de doek (kawałek materiału)
  7. het hof (sąd, dwór) – de hof (podwórko, ogród)

Dobrze jest znać te wyjątki. Google tłumacz nie zawsze poprawnie  tłumaczy.

Ik heb het bot gebroken = Złamałem kość.
Ik heb de bot gebroken = Złamałem flądrę. 

Jak masz hełm lub kask przylep do niego na karteczkach rzeczowniki z HET, które sprawiają najwięcej trudności.

W następny czwartek podam Ci 8 przykładów. Możesz już dziś przygotować więcej karteczek.

Pozdrawiam dziś bez hełmu, udało mi się odwiedzić fryzjera 😉. Nie wiadomo czy już będzie stale otwarty czy dopadnie nas trzecia fala pandemii.

Teresa Jaskólska

 

Niderlandzkie rodzajniki do ogarnięcia – część I

Chcesz poprawnie używać HET i DE w języku niederlandzkim?
To jest do ogarnięcia. Tak, tak. Niderlandzzkie rodzajniki są na pewno do ogarnięcia. Dzięki małemu trikowi. Tym trikiem jest hełm. Choć na początku nauki niderlandzkie rodzajniki (to są te słówka een, het, de występujące przed rzeczownikiem) sprawiały mi sporo bólu głowy. Teraz już nie. Mam własny hełm 😊

     Z niderlandzkim rodzajnikiem „een” nie mam żadnych problemów. Używam go przed rzeczownikami niezależnie od rodzaju i tylko w liczbie pojedyńczej. Jasna sprawa. Choć een jest rodzajnikiem, nie sugeruje rodzaju gramatycznego rzeczownika. Ja znam j. niemiecki i już się przyzwyczaiłam do używania rzeczowników z rodzajnikiem.

Żeby było trudniej, rodzaj gramatyczny rzeczowników w języku niderlandzkim nie zawsze jest taki sam jak w języku polskim. Dziewczyna jest w języku polskim rodzaju żeńskiego natomiast bez żadnego logicznego wytłumaczenia w języku holenderskim jest rodzaju nijakiego „het meisje”.

Jest sporo reguł i wyjątków od tych reguł, kiedy używać jakiego rodzajnika. Wyuczenie się ich na pamięć to dla mnie syzyfowa praca. By poprawnie mówić i pisać w języku holenderskim, MUSZĘ poprawnie używać rodzajników.

Rodzajnik de występuje przed rzeczownikiem rodzaju męskiego i żeńskiego w liczbie pojedynczej i w liczbie mnogiej dla wszystkich rodzajów.

kobieta
de mevrouw
mężczyzna
de heer
dzieci
de kinderen

Rodzajnik het występuje przed rzeczownikiem rodzaju nijakiego.

dziecko
het kind

Rodzajniki określone de, het występują przed rzeczownikami wtedy, gdy rzecz przez nie określana jest zarówno mówiącemu jak i słuchającemu już znana. W przeciwnym wypadku używaj rodzajnika een.

Jak zapamiętać kiedy rzeczownik poprzedza rodzajnik HET.

Ja robię to tak – jeśli het to rzeczownik, wiążę z obrazkiem hełmu w abstrakcyjnym znaczeniu. Hełm potrafi każdy narysować. Może być kolorowy lub bardzo prosty. Tylko grafika. Te narysowałam sama i mam je do wyboru. Ty też potrafisz sobie swój własny hełm wybrać i narysować.

Het kind – dziecko – zapamiętuję dziecko kołyszące się w hełmie

Het meisje – dziewczyna – zapamiętuję dziewczynę stojącą na ulicy w hełmie

Het huis – dom – zapamiętuję mój rodzinny dom z hełmami zamiast okien

Het boek – książka – hełm jako zakładka w książce

Het balkon – balkon – budynek z balkonami w kształcie hełmu

Het noorden – het oosten – het zuiden – het westen – północ, wschód, południe, zachód – zapamiętuję od razu kompas w kształcie hełmu.
Tak nawiasem, kompas to w języku holenderskim – het kompas 😊

Rodzajników NIE używa się przed rzeczownikami, których nie można policzyć, w szerokim tego słowa znaczeniu: meel, suiker, boter, water, goud, koper… ale, ale tu znowu wyjątki. Ale o tym innym razem.

Pozdrawiam rodzajnikowo i do następnego tygodnia.

Teresa Jaskólska

Lekcje holenderskiego i moje życie

„Mamo, jutro jest w szkole wywiadówka i nauczyciel mówi tylko po holendersku” – oświadczył Tomuś przy śniadaniu. I od razu zaproponował, że może tłumaczyć.  Tomuś jest kochanym chłopakiem, ale zdarzają mu się w szkole wyskoki. „Czy mama się o nich dowie na wywiadówce?”

Czy Ty doświadczasz lekcji holenderskiego, jako czegoś, co nie ma nic wspólnego z Twoim własnym życiem?  Poza lekcjami mówisz słabo po holendersku, a przejście do praktyki wymaga u Ciebie niesamowitego przełamania się? Zacznij korzystać z metody NIDERLANDZKI KROK PO KROKU. Metoda nastawiona jest na cel. Kurs masz w grupie fajnych ludzi. Nauczyciel na żywo dopinguje i prowadzi Cię do celu. Masz możliwość wyboru nauki zarówno z papierowym podręcznikiem jak i na smartfonie. Korzystając ze smartfonu mów razem z aktorami z filmików. Baw się słowami. Krok po kroku uczysz się codziennie efektywnie języka niderlandzkiego. Nie tylko na spotkaniach na żywo z nauczycielem.

Więcej o kursie i plan najbliższych zajęć znajdziesz tutaj.platforma

Weź udział w kursie i przekonaj na własnej skórze, że to działa.

Do 30 listopada 2019 tylko 245 euro zamiast 295 euro. A od 1 stycznia kurs języka holenderskiego będzie kosztował już 300 euro. Możesz też już teraz wykupić sobie kurs na rok 2020! Skorzystaj już dziś i zgarnij dodatkowe bonusy:

+ bonus dostęp do e-platformy o wartości 160 euro

+ torba ekologiczna na zakupy!

Rób powtórki wszędzie tak często jak tylko masz ochotę.

Na kursie grupowym, w gronie na takim samym poziomie znajomości języka, w miłej atmosferze, będziesz spotykać się co tydzień. Przy kawce, w przytulnej sali, gdzie czeka na Ciebie otwarty  i wyrozumiały nauczyciel, który pomoże Ci w  nauce języka holenderskiego. Wspólna nauka to jedno. Twój smartfon i Ty to najlepsze powtórkowe i utrwalające połączenie.

Do 30 listopada 2019 tylko 245 euro zamiast 295 euro. A za zaoszczędzone eurosy spełnij swoje marzenie!  Zgarnąć rabat możesz w sklepie.

Potrzebujesz 2,5 godz. w tygodniu na lekcje w TTC i około tyle samo czasu na powtórki. To tylko 20 minut dziennie. Możesz od razu zgarnąć 4 moduły po 8 lekcji każdy, czyli około 8 miesięcy (jeden moduł trwa standardowo 2 miesiące) – po to by osiągnąć stopień komunikatywny. Zaoszczędzisz wtedy ponad 200 euro. Ponadto możesz koszty kursu zdeklarować w rocznym rozliczeniu podatkowym i otrzymać ich częściowy zwrot!  Czyli urząd podatkowy sponsoruje Ci częściowo naukę języka holenderskiego! To Twoja szansa. Link do sklepu.

Oto opinie naszych kursantów:

Marketing online – czy musisz ukończyć kurs języka niderlandzkiego?

Czy rzeczywiście trzeba ukończyć kurs języka niderlandzkiego by zostać ekspertem? Dziś rozmawiam z Gosią Lammers. Ekspertką marketingu online. Bardzo się cieszę, że mogę przeprowadzić z Tobą Gosiu wywiad. Od lat mieszkasz w Holandii,  masz polską-holenderską rodzinę i świetnie władasz językiem holenderskim.

Teresa: Przyjechałaś do Holandii znając już język niderlandzki czy dopiero tu na miejscu podjęłaś naukę?

Gosia: Kiedy przyjechałam do Holandii nie znałam ani jednego słowa w języku niderlandzkim. Natomiast bardzo dobrze mówiłam po angielsku. Byłam zaskoczona, że w Holandii – czy to wykształcony pracownik dobrej firmy czy ekspedientka w supermarkecie, wszyscy posługują się językiem angielskim na poziomie komunikatywnym. Czyli takim, żeby móc się „dogadać”.

 

Teresa: Świetnie posługujesz się językiem niderlandzkim. W jaki sposób nauczyłaś się holenderskiego języka biznesowego? Czy uczęszczałaś na kurs języka niderlandzkiego? A może, jako samouk?

Gosia: Holenderskiego języka biznesowego nauczyłam się podczas stażu w dużej holenderskiej firmie. Muszę dodać, że miałam już wtedy ukończone dwa kursy języka niderlandzkiego: podstawowy i zaawansowany. Na staż zostałam przyjęta m.in. ze względu na znajomość języka angielskiego. Moim zadaniem była współpraca z kolegami stacjonującymi w Stanach Zjednoczonych.

Nadal jednak najbliższymi kolegami w pracy byli Holendrzy. To ich widziałam, na co dzień, omawiałam bieżące sprawy i jadłam wspólny lunch. Jestem dosyć otwartą osobą, łatwo nawiązuję kontakty. Moje pierwsze rozmowy prowadziłam w języku angielskim, ale dość szybko przeszłam na język niderlandzki. Każdy dzień był kolejną porcją nowych słów, wyrażeń i przede wszystkim porcją holenderskiej mentalności. Ta przekazywana jest niezauważenie wraz z językiem holenderskim.

Teresa:  Gosiu, czy Twoim zdaniem jest możliwe zbudowanie swego, dobrze prosperującego biznesu tutaj w Holandii bez znajomości holenderskiej kultury biznesowej i języka niderlandzkiego? 

Gosia: To zależy od grupy docelowej. Jeśli jesteś polską firmą kierującą usługi do Polaków, to w pewnym stopniu można mieć dobrze prosperujący biznes. Jednak nie jest to możliwe, jeśli kierujesz produkt lub usługę do Holendrów. Wtedy brak znajomości holenderskiej kultury biznesowej może stanowić przeszkodę w osiągnięciu sukcesu. Brak znajomości języka niderlandzkiego izoluje, zawęża krąg relacji biznesowych i tworzy taki hermetycznie zamknięty świat, z którego trudno się wydostać. Często zajęci rozwijaniem biznesu nie mamy motywacji lub brak nam czasu na naukę języka holenderskiego. Pamiętajmy jednak, że kontakty i komunikacja z holenderskimi urzędami odbywa się w języku niderlandzkim.

Teresa: Jakie największe różnice widzisz w sposobie prowadzenia biznesu w Polsce i w Holandii?

Gosia: Nie mam doświadczenia w prowadzeniu firmy w Polsce, a moje informacje na ten temat są sprzed kilkunastu lat. Natomiast powiem jak według mnie wygląda prowadzenie biznesu w Holandii. Biznes, jakiego doświadczyłam w Holandii jest bardzo konkretny, praktycznie zawsze wiem, czego mogę się spodziewać, a dane słowo ma ogromną wartość. Buduje to duże zaufanie do partnerów biznesowych. Dzięki temu można się skupić na pracy, osiąganiu celów i rozwoju.

Oprócz tego w Holendrach bardzo cenię sobie sposób komunikacji: swobodny, ale bardzo konkretny, bez domysłów i niedomówień. Komunikacja na sposób holenderski pozbawiona jest emocji, co według mnie różni się od komunikacji z Polakami, gdzie emocje często grają dużą rolę. Doceniam, w jaki sposób Holendrzy potrafią rozdzielić czas poświęcony pracy i rodzinie.

Teresa: Co poradziłabyś polskim przedsiębiorcom, którzy mają wspaniałe produkty lub usługi, a mimo to mają za mało klientów by „przeżyć”?

Gosia: Nie każdy według nas wspaniały produkt czy usługa jest tym, co klienci chcą, potrzebują i za co są gotowi zapłacić. Starannie przygotowane badanie rynku pozwoli ocenić czy produkt/usługa ma szansę. Z mojego doświadczenia wynika, że niewielu początkujących przedsiębiorców takie badanie przeprowadza.

Następną ważną sprawą jest kapitał na start. Jest takie wyrażenie w języku polskim „pieniądz robi pieniądz” i dużo jest w tym prawdy – mając kapitał początkowy będziemy mogli inwestować w rozwój naszej firmy.

Następna sprawa to strategia biznesu, marketing i techniki sprzedażowe. Nie każdy się z tym rodzi, nie każdy od razu wie jak to w przypadku jego firmy powinno wyglądać. Na początku warto zwrócić się do osób, które mają określoną wiedzę i doświadczenie i być może będą skłonne być naszym mentorem w układzie barterowym – za godzinną sesję możesz zaoferować im swój produkt bez wymiany walutowej. Niezbędne wiadomości można też zdobyć czytając profesjonalną literaturę, uczęszczając na kursy online, webinaria, czytając blogi. Wiedza w internecie jest w większości dostępna za darmo, należy tylko poszukać sprawdzonego źródła. Warto też wziąć udział w kursach języka holenderskiego dla przedsiębiorców.

Na koniec przede wszystkim trzeba wierzyć w to, co robimy. Kochać to, co robimy – a klienci szybko to docenią.

Teresa:  Na zakończenie, co chciałabyś przekazać tym Polakom w Holandii, którzy dopiero rozpoczynają swoją działalność? 

Gosia: Kilka z tych ważniejszych kwestii wymieniłam już w odpowiedzi na poprzednie pytanie. O czym nie wspomniałam to o ogromnym znaczeniu nauki języka niderlandzkiego. Znajomość języka „tubylców” otwiera drzwi i stwarza niemalże nieograniczone możliwości. Holendrzy lubią, gdy staramy się mówić w języku holenderskim, nawet, jeśli wymowa czy dobór słów nie zawsze jest trafny. Z moich doświadczeń wynika, że Holendrzy odbierają to w takim sensie, że mój pobyt w Holandii nie jest tylko tymczasowy i mogą inwestować we współpracę ze mną.

Poza tym brataj się z Holendrami. Holendrzy mimo różnych opinii na ich temat, oraz krążących o nich mitów i anegdot, to bardzo wrażliwi i ciepli ludzie. Okazują to jednak inaczej niż my Polacy. Musimy się z tym liczyć i szanować te różnice kulturowe. Doradzam baczne obserwowanie Holendrów i ich sposób pracy, robienia biznesu.

Teresa:  A teraz pytanie już bardziej z innej beczki. Czy powinny być na rynku polsko-holenderskie podręczniki dotyczące języka i kultury w biznesie? Czy gdyby tego rodzaju wydania były wtedy na rynku, czy przyspieszyłyby rozwój Twojego biznesu?

Gosia: Myślę, że taki dwujęzyczny polsko-holenderski podręcznik  uzupełniony spotkaniami w realu z trenerem lub uzupełniony materiałem video na pewno pomógłby niejednemu początkującemu polskiemu przedsiębiorcy w Holandii. Jednak, jeśli chodzi o kulturę w biznesie to według mnie najważniejsza jest praktyka.

Mieszkać i pracować w Holandii to jest z pewnością dla Polaków duże wyzwanie. Ale daje to też ogromne możliwości. 

Teresa: Dziękuję Gosiu za podzielenie się Twoimi przemyśleniami i za wszystkie wskazówki.
Życzę Ci powodzenia w pracy i życiu osobistym. A ja oczywiście zapraszam na kurs języka niderlandzkiego.

https://www.talentraining.nl/e-platforma/

Gwarantuję, że Cię nauczymy języka holenderskiego!

Początek szkoły to najlepszy moment, aby również zacząć się uczyć języka holenderskiego. Chyba nie masz zamiaru tracić czasu na oglądaniu cudzych sukcesów na FB. Posłuchaj jak Twoje dziecko żongluje holenderskim! Przyznasz, że robi to coraz lepiej. A może pracujesz poniżej własnych kwalifikacji i marzysz o zmianie? Najwyższy czas to zrobić.

Wybierz dogodny termin i miejscowość, w której chcesz się uczyć i dołącz od grupy osób, które chcą  pracować we własnym zawodzie, rozmawiać w urzędach po holendersku, widzieć podziw w oczach kolegów i koleżanek w pracy i właściwie… czuć się swobodnie w każdej sytuacji. 

Specjalnie dla Ciebie mamy całą gamę możliwości. Z nami uczysz się efektywnie, zabawnie, wszechstronnie, zawsze i wszędzie gdzie chcesz! 

 

Masz ochotę na przygodę? Takiej kombinacji nie znajdziesz w żadnej innej szkole w Holandii. Jako jedyni,  poza lekcjami na kursie stacjonarnym,  dajemy Ci dostęp na nauki 24/7. W smartfonie czeka na Ciebie wirtualny nauczyciel z dużymi kompetencjami i anielską cierpliwością.

Najnowocześniejsza forma nauki dla lubiących nowości i nienawidzących nudy. Kurs masz zawsze przy sobie. Możesz go przełączać z jednego urządzenia mobilnego na drugie. A raz w tygodniu wpadniesz na lekcje grupowe z nauczycielem, który dodatkowo będzie Cię motywował do niebotycznych sukcesów.

Kurs na e-platformie podzielony jest na moduły. Każdy moduł to 40 godzin zabawy, gry, teorii, ćwiczeń i testów. Uczysz się, kiedy chcesz, gdzie chcesz i jak długo chcesz! To jest właśnie e-learning. Nikt Cię nie pogania! Niezależnie od tego, czy powtórzenia wymagają ćwiczenia pisemne czy ustne, możesz do nich wracać nieskończenie wiele razy! System na bieżąco ocenia, co umiesz. Możesz anonimowo porównać się z innymi. Fajnie, prawda?

A to jeszcze nie wszystko! Zabiliśmy nudę – Twojego największego wroga. Ćwiczenia są ciekawe i różnorodne. Znajdziesz rozsypanki wyrazowe, krótkie dyktanda, ćwiczenia wielokrotnego wyboru (multi-choice) i wiele innych. Oglądając animacje filmowe nie tylko się uczysz, ale relaksujesz się i bawisz.

Nauczymy Cię mówić w błyskawicznym tempie. Bądź kowalem własnego sukcesu! Nie trać czasu, zarezerwuj miejsce teraz! Wypełnij już dziś formularz zgłoszeniowy.

Gwarancja Twojej jakości to kurs z certyfikatem TTC wystawiony zgodnie z unijnymi normami CEF. TTC znajdziesz w CRKBO, państwowym rejestrze szkół w Holandii gwarantujących jakość nauki. Wydajemy faktury uznawane przez niderlandzki urząd podatkowy (belastingdienst) – koszty nauki możesz odliczyć od podatku.

www.talentraining.nl

Dr Teresa Jaskólska Schothuis + team TTC Talen Training Centrum

P.S. Masz pytania? – Zadzwoń lub napisz. Zapraszamy od poniedziałku do soboty. Ponad 5 tysięcy Polaków nauczyliśmy już języka holenderskiego, więc CIEBIE też nauczymy. Gwarantuję Ci to.

„Pracuj” dwiema półkulami, a nauka języka będzie… przyjemniejsza

dwie polkulePewnie wielokrotnie obiło Wam się o uszy hasło mówiące, że aby szybciej się uczyć, „trzeba przestać myśleć tylko lewą półkulą – należy używać obu i synchronizować ich pracę.” Hm – brzmi… mądrze, teoretycznie, tylko co to znaczy? I ile w tym prawdy?
Zacznijmy od początku – o co chodzi z tą aktywnością półkul mózgowych? Podczas słuchania języka mówionego albo muzyki, aktywne są obie półkule, chociaż rzeczywiście w pierwszym przypadku silniej uaktywniają się ośrodki w lewej półkuli, a w przypadku muzyki – w prawej.
Uogólniając, jakąkolwiek czynność umysłową wykonujecie, nie jest tak, że pracuje tylko jedna półkula  mózgu. Zawsze obie, chociaż nie równie ciężko. Prawdą jest, że w przypadku czynności matematyczno-logicznych i językowych bardziej uaktywnia się lewa półkula, a podczas np. słuchania muzyki czy rysowania – prawa. Prawdą jest też niestety, że w większości tradycyjnych szkół preferuje się nauczanie, które faworyzuje bardziej pracę lewej niż prawej półkuli. Dlatego zachęcanie do uaktywnienia tej prawej (a już koniecznie przy nauce języka obcego!) jest zdecydowanie słuszne. Pewnie zauważyliście, jak bardzo dobrze pamiętamy piosenki w języku niderlandzkim lub rymowanki z reklam? To właśnie bardzo dobry przykład korzyści z synchronizacji obu półkul.
Istnieje również przekonanie, że prawa półkula jest bardziej odpowiedzialna za emocje, a lewa – za logikę i trzeźwe myślenie. To błędne wyobrażenie. Emocje powstają zarówno w prawej jak i w lewej półkuli, z tą różnicą, że półkula prawa jest raczej siedliskiem smutku, melancholii, podczas gdy lewa wytwarza pozytywne emocje. Wiedzieliście o tym!??
Co z tego wynika jeśli chodzi o naukę języka holenderskiego? Skoro już ustaliliśmy, że najlepiej angażować cały mózg, aktywujmy wszystkie zmysły. Oczywiście, nie chodzi o to, aby nagle być „człowiekiem orkiestrą” – nie musicie jednocześnie śpiewać, tańczyć, recytować, mówić tylko sloganami z reklam itd. Dawkujmy sobie te aktywności. Wykorzystujcie zatem różnorodne okazje do nauki niderlandzkiego (uaktywniania półkul). Oto kilka podpowiedzi:

– słuchaj muzyki w tym języku,

–  informacje w tv lub radiu w samochodzie – tylko po holendersku,niderlandzki- dla-doroslych

– „wciągnij” się w holenderski serial,

– oglądaj filmy z napisami po niderlandzku,

– poświęć dodatkowe 10 min. przy śniadaniu na obejrzenie filmiku w aplikacji e-platforma,

(https://www.talentraining.nl/e-platforma/)

– kiedy bierzesz prysznic, włącz płytę z wymową holenderskich samogłosek,

https://talentraining.nl/shop/pl/home/77-wymowa-holenderska-.html

– biegasz – załóż słuchawki i posłuchaj krótkiego dialogu po niderlandzku,

– stoisz w korku – rzuć okiem na holenderskie czasowniki nieregularne.

 

Większość z tych sposobów uaktywniania i synchronizowania półkul umożliwia platforma

E-platforma


Kiedy już wypróbujecie polecane metody, koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.

Powodzenia!

Jak walczyć ze słomianym zapałem?

mam-pomyslPrzeczytaj koniecznie wskazówki Izabeli jak walczyć ze słomianym zapałem.

„Bardzo chciałbym szybko nauczyć się języka niderlandzkiego, ale to trwa i trwa, efektów nie widać, niecierpliwię się coraz bardziej:( A i niestety należę do tych, którzy często mają słomiany zapał” – powiedział mi ostatnio Bartek, mój były student, którego uczyłam przez 2 lata.

Hm, cóż „słomiany zapał” czasami dopada każdego, tyle tylko, że z różną częstotliwością i w różnym czasie. Jest „trudnym przeciwnikiem” jeśli chodzi o wyzwania wymagające systematyczności i konsekwencji. A nauka języka niderlandzkiego do takich jednak należy.

 

Co robić? Jak sobie z nim radzić? Jak eliminować? Cóż mogłam poradzić mojemu studentowi?

Sprawa nie jest przegrana! Każdy miewa słomiany zapał, ale i każdy z nas ma w sobie choć odrobinę motywacji. Trzeba tylko ją z siebie wykrzesać. Do tego najlepiej w odpowiednim momencie. Jeśli Ty także uważasz, że nie masz motywacji, albo masz ją za rzadko, spróbuj odpowiedzieć sobie na pytania:

  • Gdybyś wygrał „milion w totka”, czy odkładałbyś na później odebranie wygranej?
  • Gdyby ktoś Ci bliski znalazł się w sytuacji zagrożenia życia (pożar, powódź itp.), czy odłożyłbyś na później akcję ratunkową?
  • Gdyby w Twoim kierunku zbliżała się banda zbirów, czy nie ratowałbyś się ucieczką?

Pewnie się nie zastanawiasz nad tym, że w każdym z tych przykładów nieświadomie „włączamy guzik motywacji”. Po prostu to robimy! Idealnie byłoby umieć włączać ten guzik na własne żądanie. Tylko pomyśl, że możesz w każdej chwili odpalić ogromne pokłady motywacji do osiągnięcia wszystkiego, czego pragniesz lub potrzebujesz!

Oto kilka prostych sposobów, jak w łatwy sposób stworzyć w sobie taki „zapalnik motywacji”:     

  1. Zastanów się dokładnie, w jakim punkcie nauki języka niderlandzkiego utknąłeś. Nie zaczynaj od początku, w miarę jak zaczniesz znów się uczyć, będzie Ci się przypominać wiele słówek i reguł gramatycznych. Zawsze z resztą możesz poprosić o powtórzenie swojego nauczyciela albo wrócić do materiału w aplikacji mobilnej czy podręczniku – w zależności od tego, jaką formę nauki wybrałeś.
  1. Dokładnie sobie przypomnij sytuację, w jakiej już odczuwałeś satysfakcję ze znajomości mow-co-chcesz-po-holenderku-podrecznik-a1-a2-cdjęzyka niderlandzkiego, bo przy pomocy tego języka udało Ci się samodzielnie coś załatwić. Jeśli nie potrafisz sobie takiej przypomnieć, wymyśl ją:) Po prostu wyobraź sobie, że rozmawiasz z przełożonym po holendersku, tak jakbyś rozmawiał po polsku (umysł nie odróżnia fikcji od prawdy, jeśli dobrze ją sobie wyobrazisz!).
  2. Wspominając tę sytuację, „stań się w niej aktorem”. Poczuj się jak w realnym świecie!
  3. Przeżywając ten stan, uszczypnij się lub ściśnij kciuk z palcem wskazującym (lub wybierz inny zestaw palców, który Ci pasuje). Powiedz w myślach „za każdym razem, gdy ścisnę te palce, to uczucie do mnie wróci”.
  4. Kilka razy powtórz opisane wyżej kroki, aby zapisać nową ścieżkę neurologiczną – utrwalić to skojarzenie – zakotwiczyć je w głowie, aby mieć do czego wracać myślami, szczególnie w chwilach słabości!
  5. Teraz ściskając palce pomyśl o sytuacji, w której chcesz się zmotywować. Wyobraź sobie np. rozmowę o podwyżce lub miłą rozmowę dotyczącą zmiany Twojej funkcji w firmie albo przynajmniej swobodną pogawędkę z sąsiadem – oczywiście wszystko po holendersku.
  6. I najważniejsze – pomyśl, jak potężnie zmotywowany „ruszasz do boju”. Jednak aby do tego boju ruszyć, musisz zrobić poważny krok, wesprzeć swoją motywację – DZIAŁAĆ! Zapisz się na kurs językowy i za każdym razem kiedy będziesz miał ochotę opuścić lekcję, przywołaj wspomnienie tamtej sytuacji, rozmowy w języku niderlandzkim (gdziekolwiek byś jej nie odbywała w swojej wyobraźni), która zakończyła się sukcesem – uzyskaniem celu, np. o awans w pracy.

Następnie wyobraź sobie, jakie KORZYŚCI przyniosło Ci wykonanie tego zadania. Co zmieniło się na lepsze? Co poprawiło? Poczuj ogromną satysfakcję i radość z osiągniętego celu! I powiedz to sobie – TYM RAZEM NA PEWNO MI SIĘ UDA! ZWALCZĘ SŁOMIANY ZAPAŁ. Szczególnie jeśli starannie wykonasz opisane ćwiczenia, nauczysz się uruchamiać swój osobisty „włącznik motywacji”!

Do boju i powodzenia!

Teresa

PS. Mój student wdraża tę metodę od 5 tygodni! Na razie z sukcesem. Trzymajcie kciuki!

 

Tylko dziecko jest w stanie nauczyć się płynnie mówić w języku niderlandzkim.

Czyżby? Otóż nieprawda! Dorosły szybciej nauczy się języka obcego, bo…. ma o czym mówić!… i wiele metod, które może dostosować do swoich potrzeb!

learnTylko dziecko jest w stanie nauczyć się płynnie mówić w języku obcym. Jest taka książka Glenna Domana „Jak nauczyć małe dziecko czytać”, w której opowiada historię pewnej amerykańskiej rodziny – państwa Smith. Pan Smith dostał pracę w Niemczech i tam uczył się niemieckiego z najlepszymi nauczycielami. Podobnie jego żona. Niestety z niewielkim rezultatem. Za to ich pięcioletni syn, który przebywał z niemiecką nianią, bez trudu opanował ten język, choć nie miał regularnych lekcji.

Jaki wniosek wysnuwa Doman? Taki, że człowiek dorosły nie jest w stanie nauczyć się języka obcego i że w amerykańskich szkołach marnotrawi się setki milionów dolarów na ich uczenie. Czyli co… możecie po przeczytaniu tego przestać się uczyć języka holenderskiego, poddać się, bo i tak się nie uda…?! Nic bardziej mylnego!!!

Przy całym szacunku dla osiągnięć Glenna Domana, jego twierdzenia o nauce języków obcych to totalna bzdura. Znam wiele osób, które nauczyły się mówić po holendersku z wielkim sukcesem  długo po osiągnięciu dorosłości.

Mogę jeszcze przyznać, że tak fantastycznego akcentu jak dziecko, dorosły już się nie nauczy. A precyzując – większość dorosłych się nie nauczy. Ale… co z tego? Czasami słyszę Francuzów, którzy mówią po niderlandzku ze swoim akcentem i często omijają „h”, które  jest przecież w co drugim holenderskim słowie, brzmi to dość komicznie, ale czy to uniemożliwia porozumienie? Nie! I jedni i drudzy tak samo dobrze komunikują się w języku holenderskim.uitspraaktraining-nederlands I o to przecież chodzi!

Co więcej, dorosły nauczy się szybciej języka obcego, w tym także języka holenderskiego. Dlatego, że ucząc się, buduje na tym, co już umie. Tutaj działa prawo obfitości. „Im więcej wiem, tym więcej mogę się nauczyć.” Nowy materiał umieszczam w mojej głowie w odniesieniu do tego, co już wiem. Tak to działa! Inaczej mówiąc, dorosły ma o czym mówić, dlatego nauczy się języka obcego lepiej i szybciej. Ma coś jeszcze – motywację, która ogromnie determinuje jego sukcesy w nauce. I to nie koniec – ma też ogromny wybór metod i form, jakie są dzisiaj dostępne! Nieważne czy jesteś wzrokowcem, słuchowcem, masz mniej czy więcej czasu, dużo pracujesz  albo w niestandardowych godzinach, potrzebujesz holenderskiego języka biznesowego, czy silnie branżowego!

Sprawdź, ile masz możliwości:

Kursy niderlandzkiego